Gazprom, wbrew retoryce władz polskich, o 10% procent zwiększył w bieżącym roku dostawy gazu do Polski, poinformował oficjalny przedstawiciel firmy Siergiej Kuprianowicz.
Komentując podpisanie polsko-amerykańskiej umowy o dostawach gazu powiedział także, iż „jest to prawo polskiej strony, a towar Gazpromu jest absolutnie konkurencyjny”.
Natomiast Igor Juszkow analityk Centrum Narodowego Bezpieczeństwa Energetycznego uważa, że obecne zwiększenie dostaw amerykańskiego gazu nie ma nic wspólnego podpisanym kontraktem. Nieprzypadkowo w medialnych doniesieniach o jego podpisaniu nie pojawiła się informacja od kiedy zacznie on obowiązywać.
Dodaje on, że Warszawa uzyskała korzystny zapis w „amerykańskim” kontrakcie. Gaz staje się własnością Polski w momencie załadunku na statek. Tak więc można go sprzedać w dowolnym miejscu na świecie, a gaz wciąż kupować w Rosji.
Obecnie jednak Polska potrzebuje lepszych warunków zakupu gazu z Rosji, a jednocześnie usiłuje zablokować projekt Nord Stream 2 i szuka tu pomocy u Ameryki.
Senator Aleksiej Puszkow zauważył w związku z tym, że Polska doprowadzi do tego, że Rosja w ogóle przestanie sprzedawać jej gaz.
Adam Bukowski

