Ładunek eksplodował na terytorium ambasady Stanów Zjednoczonych przy ul. Sikorskiego w nocy z 7 na 8 czerwca. To kolejny atak na zagraniczną placówkę dyplomatyczną na Ukrainie dokonany przez “nieznanych sprawców”. Pod koniec marca ostrzelano z granatnika siedzibę polskiego konsulatu w Łucku.
Zlgoszenie o wybuchu na terenie Ambasady USA kijowska policja otrzymała o godzinie 00:05. Na miejsce zdarzenia przybyła grupa operacyjna. Wybuch zakwalifikowano jako zamach terrorystyczny. Ustalono, że “nieznany sprawca rzucił na terytorium przedstawicielstwa dyplomatycznego USA ładunek wybuchowy”. W wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał – poinformowano w komunikacie policji. Prokuratura wszczęła śledztwo z art. 258 Kodeksu Karnego Ukrainy (zamach terrorystyczny) . “Trwają czynności operacyjno-poszukiwawcze w celu ustalenia sprawców przestępstwa” – informują ukraińskie media. Jak podało internerowe wydanie gazety “Ukraińska Prawda”, dochodzenie w sprawie wybuchu przejęła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
“Zdecydowanie potępiamy atak terrorystyczny na terenie Ambasady USA w Kijowie, który mógł zagrozić życiu i zdrowiu pracowników placówki dyplomatycznej. Podejmowane są dodatkowe środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa przedstawicielstwa dyplomatycznego” – napisała na Twitterze rzecznik MSZ Ukrainy Mariana Beca.
Kresy24.pl



