29 stycznia 1918 miała miejsce bitwa pod Krutami, w której oddziały młodziutkiej Ukraińskiej Republiki Ludowej starły się z wojskami bolszewickimi. Z okazji 100. rocznicy tamtego wydarzenie prezydent Ukrainy zaapelował do swych rodaków o jedność w obliczu rosyjskiego zagrożenia.
Kiedy w listopadzie 1917 Ukraińska Centralna Rada ogłosiła proklamowała autonomiczną republikę ze stolicą w Kijowie, w Petersburgu zawrzało.
Tamtejsza Rada Komisarzy Ludowych (powszechnie znana jako Sownarkom) z Włodzimierzem Leninem jako przewodniczącym uznała ten akt za recydywę “mazepiństwa”.
16 grudnia członkowie Sownarokmu wystosowali wobec władz Ukraińskiej Republiki Ludowej 48-godzine ultimatum, w którym zażądali podporządkowania się jego władzy. Centralna Rada nie udzieliła odpowiedzi..
Tydzień później na Ukrainę ruszył 30-tysięczny korpus pod dowództwem Władimira Antonowa-Owsijenki. Władze w Kijowie mógłby przeciwstawić mu raptem kilka tysięcy ludzi, w dużej mierze ochotników.
Wśród nich znalazł się m.in. Pomocniczy Kureń Studencki – odział złożony z elitarnej młodzieży, rekrutującej się m.in. z kijowskiego Uniwersytetu św. Włodzimierza (obecnie Szewczenki).
Dowodzony przez Andrija Omelczenkę przy wsparciu oddziałów Wolnego Kozactwa Kureń przeszedł do legendy heroiczną obroną dworca kolejowego w Krutach na Czernichowszczyźnie – zob. ilustracja.
Boju, noszącego znamiona współczesnych Termopil, w którym dwustu w większości nie przysposobionych ludzi przez cały dzień stawiało opór czterem tysiącom żołnierzy rosyjskich, nie przeżył żaden z obrońców.
Część zamordowano już jako jeńców. Napis na pomniku bohaterów Krut przywołuje fragment ukraińskiego hymnu narodowego: “Душу й тіло ми положим за нашу свободу”.
Dzisiaj, 100 lat po tamtych dramatycznych wydarzeniach Petro Poroszenko zwrócił się do swych rodaków, by byli wierni wspaniałemu dziedzictwu męstwa i poświęcenia, jakie w spadku przekazują nam ówcześni bohaterowie.
Jednocześnie zaapelował, by brać od nich niewzruszony spokój i siłę w walce z agresorem, który mimo upływu tylu lat ” w swej antyukraińskiej krucjacie wciąż pozostaje ten sam”.
Petro Poroszenko nadał imię bohaterów Krut Wojskowemu Instytutowi Telekomunikacji i Informatyzacji.
Dominik Szczęsny-Kostanecki
