Z okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej z bolszewikami szef ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Aleksandr Turczynow ostrzegł Europę, aby “nie zdradziła ponownie Ukrainy”, jak zrobiła to – jego zdaniem – w tamtym czasie.
“Po tym zwycięstwie 95 lat temu, wzgardziwszy stanowiskiem i interesami Ukrainy, Europa nas zdradziła wyrzucając Ukraińską Republikę Ludową poza nawias rokowań i podpisała “pokój”, na mocy którego nasz kraj został rozerwany na kawałki” – ocenił Turczynow.
“Wtedy europejscy przywódcy tradycyjnie myśleli wyłącznie o własnej wygodzie i nie chcieli drażnić rannego rosyjskiego niedźwiedzia. Ta krótkowzroczna polityka pozwoliła na przetrwanie Imperium Sowieckiego, które rozrosło się jak nowotwór na kościach zamęczonych ludzi i potem rozpętało II wojnę światową wspólnie z III Rzeszą Hitlera, którego europejczycy także nie chcieli drażnić” – przypomniał ukraiński polityk.
“Dzisiaj znajdujemy się w podobnej sytuacji. Los nie tylko Ukrainy, ale i całej Europy zależy od tego na ile zdecydowanie i konsekwentnie będą działać nasi europejscy sojusznicy” – podsumował Turczynow.
Szef ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego przypomniał też porozumienie, które URL na czele z Petlurą podpisała z Polską w celu wspólnej walki z bolszewikami. “Ważną rolę we wspólnej walce odegrały ukraińskie wojska pod dowództwem generała Marka Bezruczko” – dodał Turczynow.
Oczywiście niektóre ukraińskie media nie byłyby sobą, gdyby przy okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej nie próbowały wcisnąć światu swojej wizji historii. Wystarczy przytoczyć cytaty z ukraińskich portali: “Turczynow opowiedział o zwycięstwie URL nad bolszewikami”, “Turczynow przypomniał jak URL i Polska rozgromiły bolszewików”.
Przypomina to trochę niedawne rewelacje putinowskiej propagandy, według której Krzyżaków pod Grunwaldem pokonali głównie Rosjanie, z niewielkim udziałem wojsk polskich.
Kresy24.pl
