Potęga militarna USA to wydmuszka, a NATO nie jest do niczego zdolne – oświadczył zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych RB ds. naukowych, pułkownik Nikołaj Buzin.
Pułkownik Buzin jest przekonany, że potęga militarna Stanów Zjednoczonych, “która zawsze była uważana za granicę marzeń każdego narodu, jest niczym więcej niż wydmuszką”. Jego zdaniem, armia amerykańska nie jest w stanie rozwiązać żadnego problemu.
“Wpompowano w nią (w tę rzekomą wydmuszkę) ogromne pieniądze, które zapewniają rozwój korporacji i innych struktur, ale nie są one w stanie faktycznie rozwiązać problemu. Ale musimy pokazać światu, że potrafimy coś zrobić” – cytuje agencja BiełTA zastępcę szefa Sztabu Generalnego.
Na potwierdzenie swojej tezy Buzin przytoczył problemy, które jego zdaniem nie pozwalają uznać USA za światowego lidera i poważnego przeciwnika militarnego, podobnie jak całego bloku NATO.
“Gospodarka pada (w rzeczywistości w 2021 roku USA będą miały rekordowy wzrost gospodarczy – wstępnie 5,7%). Afroamerykanie domagają się swoich praw. Bałagan w rządzie. Brak silnego lidera. A wszystko to jest w rękach naszego obecnego hegemona – Stanów Zjednoczonych. Nie mówię nawet o Europie. Rozmawialiśmy o tym nie raz. I NATO dzisiaj, które mówi: “Możemy. Ale co oni mogą zrobić? Nic nie mogą zrobić” – podsumował zastępca szefa Sztabu Generalnego SZ RB.
Buzin uważa, że to właśnie USA stoją za masowymi protestami na Białorusi, w Kazachstanie i innych krajach świata.
“A gdzie możemy to pokazać? Spróbujmy na Białorusi. Jest słaby, jest rzekomo mały. Ale jest w bardzo dobrym miejscu. Nie udało się na Białorusi, spróbujmy w Kazachstanie, jak oni na to zareagują. Jeśli nie uda się to w Kazachstanie, spróbujmy na Tajwanie, w Chinach. To jest zadanie, aby sprawdzić, co możemy zrobić dzisiaj i jak możemy odwrócić uwagę naszeo społeczeństwa od problemów wewnątrz kraju” – kontynuował pułkownik.
oprac. ba za BelTA.




