
Fot: www.pravda.com.ua
Szef wywiadu wojskowego Sił Zbrojnych Ukrainy Kiryło Budanow: Dostawy HIMARS-ów z Zachodu „zmieniły zasady gry na froncie”. Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, „że to ich koniec”.
„Obecnie dostarczana na Ukrainę nowoczesna ciężka broń ciężka z Zachodu, w tym HIMARS MLRS, jest istotnym czynnikiem zmieniającym sytuację na froncie. W Moskwie doskonale zdają sobie sprawę, że z taką bronią dla Sił Zbrojnych Ukrainy – to koniec Rosjan”, powiedział szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Kiryło Budanow, którego słowa cytuje Washington Post.
Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego zaprzeczył twierdzeniom rosyjskich propagandystów o rzekomym zniszczeniu kilku systemów HIMARS. Jak powiedział, że do tej pory ukraińskie wojsko nie straciło ani jednego kompleksu.
Budanow wyjaśnił, że w tej chwili najbardziej dalekosiężną bronią armii ukraińskiej są pociski Toczka-U produkcji sowieckiej, ale są już na wyczerpaniu. Jeśli Ukraina otrzyma amunicję dalekiego zasięgu dla HIMARS, Siły Zbrojne Ukrainy użyją ich w wojnie z Rosją.
„Rosjanie wiedzą, że w każdym razie z tą bronią to już dla nich koniec” – podkreślił szef wywiadu.
Szef Głównego Zarządu Wywiadu potwierdził plany przywrócenia integralności terytorialnej państwa ukraińskiego środkami wojskowymi w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową.
Budanow zapewnił, że wojna zakończy się w 2023 powrotem do granic z 1991.
„Jesteśmy też gotowi pomóc Mołdawii w wypędzeniu rosyjskich okupantów z Naddniestrza”.
oprac. ba za dialog.ua



