Organizacja Syryjska Sieć na Rzecz Praw Człowieka (SNHCR) podała, że co najmniej 544 cywilów zginęło, a ponad 2 tys. zostało rannych w wyniku nalotów na terytoria kontrolowane przez wrogów wspieranego przez Rosję w wojnie domowej w Syrii Baszara al-Asada.
Lotnictwo rosyjskie oraz syryjskie wspiera z powietrza ofensywę reżimowych sił na jeden z ostatnich obszarów poza kontrolą Damaszku, w północno-wschodniej Syrii, w prowincji Idlib. Ofensywa trwa już ponad 2 miesiące.
SNHCR podaje też, że wśród zabitych jest 130 dzieci. Twierdzi, że rosyjskie i syryjskie lotnictwo celowo uderza w cele cywilne, szczególnie w szpitale i inne miejsca, gdzie udzielana jest pomoc medyczna.
Moskwa i Damaszek zaprzeczają tym doniesieniom
Moskwa utrzymuje, że atakuje tylko cele terrorystów powiązanych z al-Kaidą
Z kolei amerykański Human Rights Watch twierdzi, że Rosja używa np. bomb kasetowych, które sieją zniszczenie na dużym obszarze.
W mediach światowych pojawiły się też doniesienia, że w piątek 15 ludzi, w tym dzieci, zginęło we wsi Mhambil w prowincji Idlib, gdy helikopter armii syryjskiej zrzucił bomby na obszar zamieszkały przez cywilów. Około 300 tys. uchodźców przekroczyło granicę z sąsiednią Turcją.
Oprac. MaH, themoscowtimes.com
fot. mil.ru

