
Zniszczona zapora w Nowej Kachowce na Dnieprze
Fot. @sentdefender (Twitter)

Magnituda wstrząsu szacowana między 1 a 2 w skali Richtera, według pomiaru z Bukowiny (BURAR), rumuńskiej stacji sejsmicznej znajdującej się w odległości 620 km od zapory na Dnieprze
Fot. https://www.jordskjelv.no
Na czwartkowej konferencji prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował o przeprowadzenie międzynarodowego śledztwa w sprawie tego, co stało się z zaporą w Nowej Kachowce; z kolejnym dowodem na zniszczenie obiektu w wyniku wybuchu pospieszyli Norwedzy z NORSAR.
NORSAR (Norwegian Seismic Array) powstał w 1968 roku w ramach norwesko-amerykańskiego porozumienia w sprawie wykrywania trzęsień ziemi i wybuchów jądrowych. Firma działa w małej miejscowości Kjeller, 25 kilometrów na północny-wschód od Oslo.
Norweska grupa badawcza opublikowała właśnie dane, wskazujące na fakt, iż stacje sejsmiczne w momencie zniszczenia zapory w Nowej Kachowce odnotowały sygnały świadczące o wybuchu.
„Dane z regionalnych stacji sejsmicznych pokazują wyraźne sygnały, które pojawiły się we wtorek 6 czerwca o 2:54 czasu ukraińskiego. Czas i lokalizacja pokrywają się z doniesieniami medialnymi o zawaleniu się tamy w Nowej Kachowce. Sygnały wskazują, że doszło do eksplozji”
– informuje NORSAR.
Magnituda wstrząsu (oparta na wielkości tzw. momentu sejsmicznego) szacowana jest między 1 a 2 w skali Richtera, a opublikowana przez NORSAR grafika przedstawia pomiar z Bukowiny (BURAR), rumuńskiej stacji sejsmicznej znajdującej się w odległości 620 km od zapory.
„Dowody [dotyczące zniszczenia zapory na Dnieprze – red.] powinny być starannie zebrane i przedstawione. Bez międzynarodowych zespołów śledczych nie będziemy w stanie tego zrobić”
– zaapelował prezydent Zełenski na wspomnianej konferencji prasowej.
RES na podst. NORSAR


