Jerzy Stuhr udzielił “Gazecie Wyborczej” wywiadu, w którym stwierdził, że film o katastrofie smoleńskiej nie powinien w ogóle powstać.
– Zawsze nas uczyli, że niewłaściwe jest opisywanie przez artystę czasu dziejącego się na bieżąco. Że aby coś uzyskało wymiar sztuki, musi być dystans czasowy. (…) Jeśli chodzi o Smoleńsk, to uważam, że artysta nie ma prawa robić o tym filmu. Bo do interpretacji nadają się fakty, które wszyscy uznali za fakty. W przeciwnym razie pozostają wyłącznie dywagacje i zaczyna się propaganda: przekonywanie na siłę ludzi do faktów, w które ja chcę wierzyć. Artysta nie powinien tak się zachowywać – stwierdził aktor.
Przypomnijmy, wniosek o dofinansowanie filmu przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, został odrzucony przez komisję, w której zasiadał również Jerzy Stuhr.
Pomimo nieprzyznania środków publicznych, film w reżyserii Antoniego Krauze “Smoleńsk”powstaje ze środków pochodzących ze zbiórki prowadzonej przez fundacjasmolensk2010.pl. Do kin trafi na wiosnę 2016 roku.
“Gazeta Wyborcza”/Kresy24.pl

