Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze główny most kolejowy łączący terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej z resztą Ukrainy – podaje Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych separatystów.
Eksplozja nastąpiła na odcinku trasy Sentianowka-Szypiłowo, 8 km od tej drugiej stacji, na terytorium kontrolowanym przez armię ukraińską. W ten sposób zerwane zostało strategiczne połączenie kolejowe Rodakowo – Krasnyj Liman.
“To trasa, którą jeszcze dziś miał przejechać transport węgla z Donbasu na Ukrainę” – mówi szef ministerstwa separatystów Siergiej Iwanuszkin. Według jego informacji, maszynista składu z węglem w ostatniej chwili zobaczył zniszczony most i zdążył zahamować. Ze zdjęcia opublikowanego przez agencję TASS wynika jednak, że skład wpadł na zerwany most.
W lipcu ub. roku na tym samym odcinku nieznani sprawcy kilka razy wysadzali w powietrze tory, powodując czasowe wstrzymanie ruchu pociągów. W październiku wysadzili tam rozjazd kolejowy, całkowicie paraliżując połączenie Kijów-Ługańsk. Obecny sabotaż będzie miał jednak najbardziej dotkliwe skutki, gdyż poważnie utrudnia, jeśli wręcz nie uniemożliwia sprzedaż węgla z Donbasu na Ukrainę.
Tymczasem separatyści oskarżyli w poniedziałek armię ukraińską o ostrzelanie ze 120-milimetrowych dział kopalni “Pierwomajska” na terytorium LNR. Był to – według nich – najpoważniejszy ostrzał ze strony ukraińskiej od czasu wejścia w życie drugiego rozejmu z Mińska. Ostrzał nie spowodował ofiar, uszkodził jednak poważnie infrastrukturę kopalni.
Obie strony konfliktu w Donbasie twierdzą, że zgodnie z warunkami rozejmu wycofały już z linii frontu ciężką artylerię i czołgi i przy okazji oskarżają drugą stronę, że tego jeszcze nie zrobiła. Stan faktyczny ustali zapewne dopiero misja obserwacyjna OBWE.
Kresay24.pl

