„Wkrótce na wjeździe do krymskiego Las Vegas, będą stać Czeczeńcy i rosyjscy bandyci. Będą strzelać jeden do drugiego za 2 dolary . (…) Niedługo Krym będzie jeszcze prosił, aby go włączyć z powrotem do Ukrainy”.
Te słowa byłego ukraińskiego prezydenta Leonida Krawczuka wybił na pierwszy plan za korespondentem Urinform w Polsce portal Ukrainaonline. Miały paść, jak informują dziennikarze, 11 lipca podczas międzynarodowej konferencji w Warszawie.
Z kolei w programie TVN „Horyzont” Krawczuk powiedział: „Putin doprowadził do tego, że 40 milionów Słowian nienawidzi Rosji”. „Wszystkich przekonuję: zrozumcie, dziś ofiarą jest Ukraina, jutro mogą być kolejne. Wspólnie powstrzymajmy Putina – apelował Krawczuk.
„Gdyby inne kraje brały przykład z Polski, to myślę, że sytuacja byłaby zupełnie inna. Dziwi mnie, że od negocjacji dotyczących Ukrainy między Zachodem a Putinem odsunięto Polskę. To pomyłka. Polska musi w nich uczestniczyć, bo najlepiej zna sytuację” – uważa Leonid Krawczuk.
Pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy jest przekonany, że Władimir Putin zachowywałby się inaczej, gdyby ze strony całegoświata odczuł jednolite, krytyczne stanowisko wobec swoich działań.
„Bronić swojej ziemi będziemy sami, ale powstrzymać Rosji sami nie zdołamy. To musi być wspólny front przeciwko agresji Rosji. Jak go już stworzymy, Putin się uspokoi” – dodał.
Kresy24.pl



