
Matrioszki – hit rosyjskiego rękodzielnictwa. Fot. Opsa/pixabay.com
Biznes w Rosji przeszedł w tryb przetrwania. Problemy wynikają z pogarszającego się kursu rubla i taniego import. Sondaż w sprawie kondycji rosyjskich firm przeprowadziły ośrodki badawcze IKSI, Expert RA i Instytut Stołypina.
Badanie przeprowadzone w listopadzie wśród ponad tysiąca firm dotyczyło głównie małych i średnich przedsiębiorstw. Przedstawiciele 43% firm stwierdzili, że sytuacja gospodarcza w Rosji szkodzi ich biznesowi. Kolejne 48% zadeklarowało, że w ciągu najbliższych dwóch lat będzie walczyć o utrzymanie swojej działalności gospodarczej.
Jedynie 12% firm było na tyle optymistycznych, by ogłosić plany zwiększenia produkcji. Tylko 22% respondentów planuje wprowadzić na rynek nowe rodzaje produktów lub usług w ciągu najbliższych dwóch lat.
„Firmy realizujące strategie przetrwania nie inwestują w personel, nie opracowują nowych produktów, nie rozwijają nowych rynków. W efekcie wiele szans rynkowych może zostać zaprzepaszczonych, a ożywienie gospodarcze będzie niezwykle powolne” – oceniają badacze.
Przypomnijmy, w związku z niepowodzeniami armii rosyjskiej i przedłużającą się wojną na Ukrainie władze rosyjskie musiały znacznie zwiększyć wydatki militarne. Na tle malejących wpływów z sektora naftowo-gazowego pojawiła się kwestia podniesienia podatków w celu sfinansowania wojny.
Jednocześnie w Rosji zaczęto ograniczać innowacyjne projekty rozwojowe, ponieważ nie ma już na nie pieniędzy.
Rosja miała też środków na inwestycje w odbudowę zniszczonych w procesie okupacji terytoriów ukraińskich. Kreml postanowił zrzucić ten ciężar na rosyjski biznes.
Rosji grożą dziesięciolecia recesji gospodarczej.
Opr. TB, www.rbc.ru

Dodaj swój komentarz