Na Kuropatach trwają zaplanowane prace porządkowe, montowane jest ogrodzenie, oraz usuwane są nielegalnie zainstalowane konstrukcje w postaci krzyży, powiedział rządowej agencji BelTA dyrektor przedsiębiorstwa leśnego “Borowlanski” Aleksander Mironowicz.
W czwartek na uroczysko Kuropaty pod Mińskiem, gdzie w bezimiennych dołach śmierci spoczywają ofiary represji stalinowskich, ściągnięto ciężki sprzęt. Przy pomocy koparek zdemontowani około 100 krzyży, stojących na obrzeżach uroczyska i wywieziono je w nieznanym kierunku. Niezależni dziennikarze donoszą, że ciężarówki, na które ładowane są krzyże, zasłaniają numery rejestracyjne samochodów.
Obecni na miejscu działacze, którzy przyjechali na miejsce rano, by dowiedzieć się co się dzieje zostali usunięci z terytorium. Tajniacy zatrzymali w sumie 15 osób.
Radio Swaboda zwróciło się z prośbą o wyjaśnienie do Ministerstwa kultury RB, ale resort poinformował, że nie ma informacji na temat tego, co dzieje się w Kuropatach.
Po usunięciu kilkudziesięciu krzyży, rozpoczęto montaż ogrodzenia.
Zwierzchnik Kościoła katolickiego na Białorusi arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz wezwał władze, by zaprzestały usuwania krzyży, “tak jak czynili to ateiści”. Zaniepokojenie sytuacją wyraziła też Cerkiew prawosławna, jej rzecznik ojciec Sierhiej Lepin, prosi, by poczekać na oficjalne komentarze ze strony władz.
Na Kuropatach trwa demontaż i wywózka krzyży (AKTUALIZACJA, WIDEO)
oprac.ba
