W środę ruszył most energetyczny LitPol Link o mocy 500 megawatów, łączący kraje bałtyckie, przez Polskę z Europą Zachodnią.
Zadaniem mostu ma być zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego w naszym regionie. Dzięki temu w okresach kiedy prąd w Polsce będzie tani, można go będzie eksportować, a kiedy w Polsce będzie go za mało – możemy go importować – wyjaśnił prezes Polskich Sieci Energetycznych Henryk Majchrzak.
Szef PSE zapowiedział też, że w ciągu czterech najbliższych lat przesył energii przez nowe połączenie może wzrosnąć o 100 proc. LitPol Link stanowi część Bałtyckiego Planu Międzysystemowego połączenia rynku energii. Został częściowo sfinansowany przez Unię Europejską. Nakłady po stronie polskiej wyniosły 1,8 mld PLN, z czego blisko 870 mln PLN przyznała Unia.
Przypomnijmy, że 15 października br. w Brukseli podpisano także porozumienie o budowie gazociągu między Polską i Litwą, który połączy z Zachodem również Łotwę i Estonię, które dotychczas były zintegrowane prawie wyłącznie z rosyjskim systemem gazociągów.
Gazociąg z Polski na Litwę ma mieć ponad 530 km długości. Docelowo jego przepustowość ma wynieść 4,1 mld m3 gazu rocznie, co zaspokoiłoby blisko 70 proc. zapotrzebowania krajów bałtyckich. Koszt budowy to 558 mln euro. Komisja Europejska ma ją dofinansować łączną kwotą ok. 300 mln euro.
Kresy24.pl

