Przywódcy donieckich separatystów ponownie podpisali dekrety ogłaszające przeprowadzenie własnych wyborów lokalnych w DNR i LNR, wbrew wcześniejszym uzgodnieniom “normandzkiej czwórki” w Paryżu, w trakcie których Władimir Putin zgodził się, aby wybory te odbyły się według ordynacji ukraińskiej.
Obecnie szef LNR Igor Płotnicki wyznaczył nowy termin wyborów na 21 lutego 2016 r., a przywódca DNR Aleksandr Zacharczenko – na 20 marca 2016 r. Wcześniej wybory separatystów w LNR miały się odbyć 1 listopada br., w DNR – 18 października br.
Władze ukraińskie, które planują wybory samorządowe na całej Ukrainie na 25 października br., uważają przeprowadzenie przez separatystów własnych wyborów za złamanie warunków porozumienia pokojowego z Mińska.
W trakcie niedawnego posiedzenia “normandzkiej czwórki” w Paryżu Rosja obiecała przywódcom Ukrainy, Niemiec i Francji, że wpłynie na separatystów w celu odwołania przez nich wyborów i przeprowadzenia ich według prawa prawa Ukrainy i pod nadzorem OBWE. Najwyraźniej jednak separatyści postanowili grać na czas i zamiast odwołać wybory, po prostu przełożyli je na późniejszy termin.
Zdaniem obserwatorów, może to doprowadzić do kolejnej eskalacji konfliktu w Donbasie.
Kresy24.pl


