To największy jak dotychczas cios dla rosyjskich służb specjalnych w tej wojnie. W ręce Służby Bezpieczeństwa Ukrainy wpadł w piątek generał FSB Nikołaj Grecziszkin, który prawdopodobnie był głównym koordynatorem rosyjskich akcji dywersyjnych w Kijowie. Ujęto go w pobliżu ukraińskiej stolicy.
Oprócz dywersji generał Grecziszkin organizował także różne polityczne prowokacje. Według SBU, to on właśnie był pomysłodawcą i cichym koordynatorem niedawnych protestów ukraińskiej Gwardii Narodowej przed budynkiem administracji prezydenta w Kijowie.
Wcześniej gen. Grecziszkin nadzorował m.in. w Donbasie tzw. ładunki-200, czyli wywóz do Rosji zwłok poległych rosyjskich żołnierzy, a także koordynował działania separatystów ze sztabem rosyjskiej armii. Odpowiadał również za dostarczenie separatystom z Rosji wozów pancernych “Tigr” oraz zwerbowanie na wojnę w Donbasie 130 rosyjskich czołgistów ze Swierdłowska.
Okazało się, że gen. Nikołaj Grecziszkin miał przy sobie kilka różnych dokumentów, prawdziwych i fałszywych, m.in. legitymację pomocnika deputowanego rosyjskiej Dumy oraz zastępcy redaktora naczelnego gazety “Rossijskije Nowosti” – poinformował szef SBU Walentin Naływajczenko.
Obecnie rosyjski generał jest przesłuchiwany przez ukraińskie służby.
Kresy24.pl


