Chodzi o rosyjskie ciężarówki jadące do Niemiec z towarami na wystawę rolniczą. Zdaniem strony rosyjskiej, polskie służby celowo zatrzymały je na granicy i uniemożliwiły dotarcie na czas do Berlina. Kolejny konflikt polsko-rosyjski?
O szkodzenie rosyjskim interesom oskarżył polskie służby na antenie “Echa Moskwy” szef departamentu rosyjskiego resortu rolnictwa Aleksej Kotlaczkow. Transport z Rosji jechał na do niemieckiej stolicy na wystawę “Zielony Tydzień 2015”.
“Polska zatrzymała nasz ładunek, kazali zjechać na bok i czekać. To było celowe działanie. Z tego powodu nasza wystawa nie dotarła na czas do Berlina” – twierdzi strona rosyjska.
Dyrektor Kotlaczkow zapewnia jednak, że Rosjanie byli przygotowani na taką sytuację. “Zawsze wozimy część produktów na wystawy w prywatnych walizkach, żeby było czym zapełnić stoisko. Bo reprezentować Rosję na zupełnie pustym stoisku jest niezręcznie” – przyznaje.
Na razie nie ma reakcji strony polskiej na rosyjskie oskarżenia.
Kresy24.pl / mk-kirov.ru



