
Zniszczenia spowodowane rosyjskim atakiem na Kijów 6 lipca 2026 r. Fot: Ukraińska Państwowa Służba Ratownicza
Rosyjskie rakiety i drony zaatakowały w noc na 6 lipca Kijów, zabijając co najmniej 11 osób i poważnie uszkadzając bloki mieszkalne, poinformowali przedstawiciele władz. Do ataku doszło zaledwie kilka dni po najkrwawszym ataku na stolicę Ukrainy w tym roku.
Jak poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko na Telegramie, ekipy ratunkowe wyciągają mieszkańców z budynków zniszczonych przez nocną nawałnicę.
Kliczko poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych w stolicy wzrosła do 11, a 46 osób zostało rannych, w tym 2 dzieci. Uszkodzonych i zniszczonych zostało co najmniej 15 budynków mieszkalnych.
Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że Rosja użyła w ataku 68 pocisków, w tym 23 balistycznych i sześciu super- i hipersonicznych, a także 351 dronów. Jednostki sił powietrznych zestrzeliły lub zneutralizowały 37 pocisków i 326 dronów.
Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało w poniedziałek o przeprowadzeniu zakrojonego na szeroką skalę ataku na stolicę Ukrainy i inne lokalizacje.
W komunikacie czytamy, że celem ataku były (jak zwykle) obiekty wojskowe i energetyczne w Kijowie i obwodzie kijowskim, a także lotniska wojskowe w kilku innych regionach Ukrainy.
Ukraina przeprowadziła własne ataki dronów na Rosję , uszkadzając porty Morza Bałtyckiego w Wysocku i Ust-Łudze, będące głównymi punktami eksportu ropy naftowej, poinformowały rosyjskie władze. Ukraińskie ataki spowodowały również przerwę w dostawie prądu w krymskim mieście Sewastopol, gdzie stacjonuje rosyjska Flota Czarnomorska.
Do ataku na Kijów doszło kilka dni po czwartkowych rosyjskich atakach na stolicę, w których zginęło 31 osób — był to najtragiczniejszy atak na miasto w tym roku.
Do zdarzenia doszło tuż przed szczytem NATO w Turcji, który odbędzie się w tym tygodniu.
Prezydent USA Donald Trump spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, aby podjąć nowe działania mające na celu zakończenie wojny.




Dodaj swój komentarz