Minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelan poinformował, że Rosja przepuszcza przez Cieśninę Kerczeńską jedynie statki, które udają się do portów rosyjskich, zakazując żeglugi tym, które zmierzają do portów w ukraińskim Mariupolu i Berdiańsku lub z nich chcą wypłynąć.
Jak wielokrotnie pisaliśmy, Rosja już od miesięcy nęka statki transportowe czy kutry rybackie płynące przez Cieśninę Kerczeńską do ukraińskich portów albo z nich powracające, ale nie zdecydowała się wcześniej na pełną blokadę.
Według Omelana obecnie na wejście na wody Morza Azowskiego oczekuje 18 statków, które udają się do Berdiańska i Mariupola. Z drugiej strony, ze względu na brak rosyjskich zezwoleń, z portów tych nie może wypłynąć 9 jednostek. Kolejnych osiem oczekuje na wypłynięcie z Morza Azowskiego na redach ukraińskich portów.
-Działania strony rosyjskiej świadczą o świadomej eskalacji sytuacji na Morzu Azowskim oraz destabilizacji regionu. Cel jest oczywisty: zablokowanie pracy ukraińskich portów na Morzu Azowskim i stopniowe wyparcie Ukrainy z naszych legalnych terytoriów, zatwierdzonych prawem międzynarodowym – oświadczył Omelan.
Tymczasem, w związku z obowiązującym dziś stanem wojennym na części terytorium Ukrainy, Ukraina zakazała cudzoziemcom podróżowania na Krym z części Ukrainy kontrolowanej przez Kijów. Dotychczas było to możliwe, Ukraina natomiast nie wpuszczała na swoje terytorium osób, które wjechały na Krym ze strony Rosji.
Oprac. MaH, ZW.lt, rferl.org
fot. Andrew Butko, CC BY-SA 3.0
