– Na dziś szykowano dużą prowokację na granicy w Kuźnicy Białostockiej. Wygląda na to, że będzie tam próba siłowego przejścia przez przejście graniczne – poinformował na antenie Programu 1 Polskiego Radia wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk.
Na Facebooku jest prowadzona relacja na żywo z sytuacji po białoruskiej stronie – nie wiadomo jednak przez kogo: któregoś z imigrantów, czy funkcjonariuszy białoruskich służb.
https://www.facebook.com/HALGORDgermanyPress/videos/399837968496256
Według doniesień przekazywanych, między innymi, przez niezależnych dziennikarzy z Białorusi, w pobliże przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej sprowadzani są imigranci, którzy mogą próbować siłowo przekroczyć granicę z Polską.
Wiceszef MSZ podkreślił, że Polskie służby są jest przygotowana na taki atak ze strony Białorusi.
– Jak to będzie wyglądało – zależy od drugiej strony (białoruskich służb – red.). My reagujemy w sposób adekwatny do sytuacji – powiedział minister Wawrzyk. – Nic ponadto, co jest konieczne do tego, żeby granica Rzeczypospolitej była szczelna – dodał.
Minister Wawrzyk zwrócił uwagę na słowa rzecznika koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna, który mówił wczoraj o taktyce białoruskich służb, o instrukcjach, jakie dostają od przedstawicieli białoruskiego reżimu imigranci. Jak zaznaczył minister Wawrzyk, w obecności polskich służb mają oni wpłynąć na emocje po stronie polskiej, eksponując rodziny, dzieci itp.
W rozmowie z Katarzyną Gójską Piotr Wawrzyk odniósł się także do prowokacji strony białoruskiej. Wiceminister spraw zagranicznych jest przekonany, że “władze Białorusi dążą do eskalacji, która doprowadzi do tego, że będą przynajmniej ofiary śmiertelne po którejś ze stron”.
– Po tamtej stronie nie ma żadnego zrozumienia dla tego, co się dzieje. Jest tylko przekonanie, że to oni odpierają jakiś rzekomy atak. Świadczyć o tym może wystąpienie szefa MSZ Białorusi, które neguje sam fakt prowokacji – dodał.
oprac. ba za polskieradio24.pl




