Prezydent Rosji rozpoczął swoją konferencję prasową w Moskwie od dowcipu z brodą, po którym jego niedojadający poddani mogą mieć – delikatnie mówiąc – mieszanie uczucia.
Na pytanie o sytuację gospodarczą Rosji i pogarszający się poziom życia Władimir Putin postanowił odpowiedzieć anegdotą o tym jak spotyka się dwóch przyjaciół i jeden pyta drugiego jak mu się wiedzie.
– Życie jest jak zebra. Raz jest pas biały, raz czarny. Teraz jest czarny – odpowiada zapytany. Po pewnym czasie spotykają się ponownie i pada to samo pytanie.
– I jak tam, jaki teraz masz pas?
– Czarny.
– Czekaj, przecież czarny już był…
– Gdzie tam. Okazuje się, że to był biały…
Następnie rosyjski prezydent zapewnił – zresztą już po raz kolejny – że rosyjska gospodarka ma już szczyt kryzysu za sobą i teraz będzie już tylko lepiej. Zaraz jednak zapowiedział kolejne cięcia budżetowe, gdyż – jak przyznał – przyszłoroczna prognoza cen ropy na poziomie 50 USD była “zbyt optymistyczna”.
Przypomnijmy, że obecna cena ropy Brent spada już do 37 USD, a dochody z jej eksportu stanowią 44 proc. rosyjskiego budżetu.
Kresy24.pl
