Autonomia Obwodu Donieckiego i Ługańskiego, szczególny status Donbasu i amnestia dla separatystów – to trzy warunki zakończenia wojny na Ukrainie, które prezydent Władimir Putin postawił w czasie trwającego w Petersburgu forum ekonomicznego.
Odpowiadając na pytanie byłego premiera Francji Francoisa Fillona: “Czego właściwie Rosja chce od władz Ukrainy?” Putin zapewnił obłudnie, że “nie chce niczego, gdyż władze w Kijowie powinny słuchać tylko własnego narodu”. Natychmiast jednak wyliczył trzy warunki zakończenia wojny w Donbasie.
“Po pierwsze powinna zostać przeprowadzona reforma konstytucyjna na Ukrainie, która wprowadzi autonomię, albo – jak wolą mówić nasi koledzy w Kijowie – decentralizację władzy. Rozumiemy na czym to polega – Francuzi i Niemcy nam to rozszyfrowali. To nas w pełni zadowala, podobnie jak przedstawicieli Donbasu” – oświadczył Putin.
“Po drugie – Ukraina powinna zacząć realizować przyjętą wcześniej ustawę o szczególnym statusie Republiki Donieckiej i Ługańskiej, która nadal nie jest wdrażana. Formalnie ustawa została uchwalona, ale parlament Ukrainy wniósł do niej poprawki, które ją faktycznie zdezawuowały. To zwykła manipulacja” – ocenił rosyjski prezydent.
Jako trzeci warunek pokoju Putin wymienił przyjęcie przez Ukrainę ustawy o amnestii dla separatystów. “Nie można prowadzić dialogu z ludźmi, nad którymi wisi odpowiedzialność karna” – uzasadnia swoje żądanie Putin.
Przypomnijmy, że ukraińskie władze nie zgadzają się by w przypadku powrotu w skład Ukrainy Obwody Doniecki i Ługański miały więcej praw niż pozostałe regiony. Wątpliwe też aby Kijów zgodził się na zachowanie tam realnej władzy przez obecne kierownictwo separatystów, czy na amnestię dla przestępców wojennych.
A użyte przez Putina określenia Republika Doniecka i Ługańska z pewnością nie przyczynią się do szybkiego osiągnięcia kompromisu.
Kresy24.pl



