
Zastępca Szefa Wydziału Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi Andriej Bogodel. 2 kwietnia 2024 r. Zdjęcie: STV
W przypadku ataku na Rosję białoruskie wojsko daje „gwarancję” obrony Federacji Rosyjskiej – poinformował na kanale STV pułkownik Andriej Bogodel, zastępca szefa Wydziału Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi.
Atak na Republikę Białorusi lub Federację Rosyjską jest dla nas… Daliśmy gwarancję obrony [Rosji] tak samo jak naszego terytorium – powiedział Bogodel.
Przypomniał także, że nowa Doktryna Wojskowa, która zostanie przyjęta na „Wszechbiałoruskim Zgromadzeniu Ludowym” w kwietniu tego roku, również wskazuje, że Białoruś jest „wierna swoim sojuszniczym zobowiązaniom”.
Wcześniej, w rozmowie z rządową agencją Belta Bogodel wyraził swoją opinię, dlaczego Zachód przywiązuje tak dużą wagę do korytarza suwalskiego i prawdziwego powodu zamknięcia granic z Białorusią.
Są tam w zasadzie wszystkie kierunki drogowe, łącznie z koleją z Kaliningradem, które nas łączą. I jest oczywiste, że półeksklawa, obwód kaliningradzki, będzie bez wątpienia broniona przez Federację Rosyjską – powiedział.
Pułkownik zwrócił uwagę, że najsłabszym ogniwem rozwoju militarnego Sił Zbrojnych Rosji jest flota, dlatego „oczywiście zostanie opracowana operacja naziemna mająca na celu wyzwolenie tego terytorium”.
Ale na próżno próbują blokować tę komunikację transportową z Kaliningradem. Na próżno próbują blokować przejścia graniczne i wzmacniać granicę państwową. To wszystko dzieje się pod jakim pretekstem? Podobno walczą z uchodźcami, których Białoruś gdzieś wysyła” – powiedział Andriej Bogodel.
Jego zdaniem, zamykanie przejść granicznych przez Polsk i Litwę, to nic innego jak przygotowania militarne’
Pułkownik potwierdza też, że białoruski reżim obawia się ochotniczego pułku im. Kalinowskiego, walczącego dziś na Ukrainie z rosyjskim okupantem. Z jego wypowiedzi dla rządowej agencji Belta wynika, że armia prowadzi intensywne przygotowania do odparcia białoruskich ochotników wspieranych przez Zachód;
Rozumiemy, że do 2025 roku będą nas rozkręcać. Nie jest więc przypadkiem, że dziś oddziały działają na północno-zachodnim kierunku operacyjnym, a na innych kierunkach odbywają się różnorodne szkolenia dowódczo-sztabowe. A jednocześnie w Homlu podnosimy obronę terytorialną. Staramy się nad tym pracować jednocześnie – zauważył przedstawiciel SG.
ba/belta.by/zerkalo.io



