Aleksander Koss, kandydat Ruchu Kukiza do Sejmu, stanął w czwartek przed sądem oskarżony o nawoływanie do nienawiści wobec Litwinów. W kampanii głosił, że Wilno powinno wrócić do Polski – informuje Radio znad Willi powołując się na portal wyborcza.pl.
Kandydat na posła z listy Kukiza proponował też w kampani rozbiór Ukrainy – “razem z Węgrami, Rumunią i Rosją”.
Jako parlamentarzysta będę postulował zorganizowanie spotkania w Warszawie z przedstawicielami rządów Węgier, Rumunii i Rosji, celem omówienia i ustalenia podziału ziem wchodzących obecnie w skład upadającego państwa ukraińskiego, a będących historycznymi terytoriami Polski, Węgier, Rumunii i Rosji. Zgodnie z zasadą: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, będę także postulował zorganizowanie wsparcia dla powstańców w Donbasie.
Dyplomaci litewscy wystosowali wcześniej notę w odpowiedzi na słowa 27-letniego Kossa. Niedoszłemu politykowi grozi grzywna lub do dwóch lat więzienia.
Przed rokiem jako kandydat do Sejmu RP Alexander Norbert Koss wykonał nagranie przed konsulatem Litwy w Gdańsku. Mówił na nim między innymi „Przedstawiciele „Republiki Litewskiej” powinni wiedzieć, że polscy patrioci nie zostawią swoich rodaków na ziemiach tymczasowo wchodzących w skład „Republiki Litewskiej” i jeśli zajdzie taka potrzeba – odpowiedzą na antypolską politykę post-szaulistowskiego reżimu za pomocą siły. A jak doskonale wiemy – polska armia, mimo że zaniedbana przez wszystkie ekipy rządzące Polską przez ostatnie ćwierć wieku – bez trudu zajęłaby całe terytorium tzw. „Republiki Litewskiej” – w kilka dni”.
„Sprawiedliwość wymaga, aby każdemu oddawać zawsze to, co do niego należy, a co zostało mu wcześniej przemocą bezprawnie odebrane. Niestety jednak, post-szaulistowski reżim sprawujący rządy w tzw. „Republice Litewskiej” nie tylko nie zamierza przekazać Rzeczpospolitej jej prawowitego terytorium, lecz na domiar złego intensywnie prześladuje też wszystkich Polaków do dziś żyjących na Wileńszczyźnie” – mówił Koss.
Kresy24.pl za zw.lt
