Kompleks sportowy w Mukaczewie, gdzie urządził strzelaninę Prawy Sektor, był bazą rosyjskich separatystów z DNR. Taką „sensację” przekazał w poniedziałek wieczorem dziennikarzom na konferencji prasowej Andrij Szaraskin z Prawego Sektora.
– Tam działała nie tylko lokalna mafia, ale również separatyści DNR z ugrupowania „Riazań”. Ich komendant potwierdził, że byli tam jego ludzie. Z informacji, jakie wcześniej zdobyliśmy, oprócz tych o kontrabandzie, wynikało, że w Mukaczewie była baza szkoleniowa bojowników „Riazania” – powiedział Szaraskin.
Reakcja dziennikarzy na rewelacje „dzielnego” Prawego Sektora, który miał jakoby walczyć w imieniu Ukrainy nie tylko z mafią przemytników, ale również ratować ją przed rosyjską rewoltą Zakarpacia, odkrywając tam jaskinię prorosyjskich separatystów, była – jak można wnioskować z załączonego wideo – sceptyczna.
Dla nikogo nie jest już chyba tajemnicą, że wpływy Moskwy w Prawym Sektorze są, używając eufemizmu, spore, a niektórzy zorientowani w temacie komentatorzy (również na naszym portalowym forum) nazywają rzecz po imieniu, pisząc, że „górę” Prawego Sektora można wręcz nazwać rosyjską agenturą.
Czytaj: Prawy Sektor rozpoczął wojnę na Zakarpaciu (WIDEO), Rewolta na Ukrainie! Prawy Sektor: albo dymisja szefa MSW albo wyślemy 19 batalionów na Kijów, Rebelia przenosi się na „Ruś Podkarpacką”: „Czujemy się częścią rosyjskiego świata, nie chcemy Europy!”. Ukraina naprawdę się rozpadnie, a Prawy Sektor ten rozpad przyśpieszy?
Kresy24.pl/korrespondent.net
