Po tym, jak rozpoczęły się rewizje w sklepach i supermarketach, które wcześniej sobie przywłaszczył, przywódca ługańskich separatystów dostrzegł, że w rządzonej przez niego republice zaczęły się odradzać “haniebne zwyczaje”.
Zapowiedział otwarcie “trzeciego frontu” i powołanie do życia nowej formacji milicji, która będzie zajmowała się wyłącznie… zwalczaniem korupcji.
“Nasze niebywałe sukcesy ożywienia gospodarczego przyćmiły powracające z przeszłości haniebne zwyczaje. Przeoczyliśmy ten problem. Nie dostrzegaliśmy, że hydra zaczęła się odradzać (…) Ponieważ choroba powróciła- musimy zacząć ją leczyć. Do niedawna walczyliśmy na dwóch frontach. Pierwszym była obrona, przeciwko nazizmowi. Drugim była gospodarka, którą należało ożywić pomimo blokady. A teraz nadszedł czas, aby ogłosić otwarcie trzeciego frontu, jakim jest ochrona prawa, porządku i sprawiedliwości” – oświadczył Płotnicki, którego cytują prorosyjskie media.
Przypomnijmy, że według służb separatystów, ich lider zajmował się praniem brudnych pieniędzy i rozkradaniem pomocy humanitarnej. Wszystkie firmy i sklepy Płotnickiego zostały zamknięte i opieczętowane w tym m.in. dawne supermarkety ATB i „Siemiejnyj” w Ługańsku, które przywódca LNR przemianował wcześniej na sieć „Ludowa”. Zamknięty też został hipermarket „Epicentr”.
Kresy24.pl
