“Chcieli nas też podzielić na Małorosję i Noworosję. Albo przekształcić w słabą federację regionów zależnych od sąsiedniego państwa. Nic im z tego nie wyszło. Wszystkie imperia w historii, które próbowały napaść lub połknąć Ukrainę – upadły” – oświadczył ukraiński prezydent podczas uroczystości z okazji Dnia Obrońcy Ukrainy.
“Ukraina była, jest i będzie!” – zapewnił Petro Poroszenko i dodał, że kraj dysponuje obecnie potężną 250-tysięczną armią, w której co 6-ty żołnierz jest ochotnikiem. Prezydent przypomniał też, że bezpośrednie doświadczenie bojowe na froncie zdobyło 93 tys. żołnierzy.
“Reforma naszego wojska przyniosła rewelacyjne rezultaty, które podziwia dziś cały świat” – mówił Poroszenko. Ostrzegł też, że obecny rozejm w Donbasie “nie powinien nikogo wprowadzać w błąd”, gdyż siły powstrzymywania agresora i okupanta, czyli Rosji, są potrzebne wzdłuż całej granicy – lądowej i morskiej, także wzdłuż granicy z kontrolowanym przez Rosję Naddniestrzem.
Ukraiński prezydent zastrzegł, że w warunkach prowadzonej wojny niemożliwe jest całkowite przestawienie armii ukraińskiej na system kontraktowy i dlatego pobór do wojska zostanie utrzymany. Zapewnił jednak, że młodzi poborowi będą teraz powoływani w wieku 20 lat, a nie – jak dotychczas – 18-tu, a także nie będą wysyłani do Donbasu.
Uroczystości z udziałem ukraińskiego prezydenta odbyły się na wyspie Chortyca na Dnieprze, gdzie narodziła się kiedyś Sicz Zaporoska. Poroszenko odebrał tam przysięgę od ukraińskich kadetów i wręczył odznaczenia wojskowe. Wcześniej odbył lot jednym ze zmodernizowanych przez ukraińskie zakłady lotnicze w Zaporożu myśliwcem Su-27.
Kresy24.pl
