Działalność największego opiniotwórczego białoruskiego portalu „charter97.org” jest zagrożona – czytamy na jego stronie. Białoruskie władze przerażone siłą oddziaływania wolnego słowa, nie tylko dążą do odcięcia swoich obywateli od informacji stosując blokadę Internetu, ale korzystając z ocieplenia relacji na linii Mińsk – Bruksela usiłują wymóc na UE, w tym również na Polsce, zaprzestanie finansowania niezależnych mediów białoruskich.
Białoruski MSZ rozpoczął batalię, która ma doprowadzić do zaprzestania finansowania portalu charter97.org przez zagranicznych donorów – o tym poinformował jego redaktor naczelną Natalię Radzinę jeden z urzędników białoruskiego resortu spraw zagranicznych.
Ponieważ redakcja portalu mieści się obecnie w Warszawie (w związku z ciągłymi szykanami; rewizjami, aresztami, konfiskatą sprzętu komputerowego, na Białorusi portal nie byłby w stanie pracować), szczególna presja wywierana jest na polskie władze – pisze portal.
Czy minister Witold Waszczykowski ustąpi przed szantażem Łukaszenki? Przypomnijmy, kilka dni temu ministrowie krajów członkowskich Unii Europejskiej podjęli decyzję o zdjęciu sankcji z białoruskiego reżimu. Według naszych informacji, finansowanie portalu charter97.org zostało na razie przez polskie władze wstrzymane.
Jak już informowaliśmy, minister Waszczykowski udaje się wkrótce z wizytą do Mińska.
Kresy24.pl/charter97.org
