Polacy z Grodna zapowiadają walkę o polskie szkoły. Mimo zakazu władz – wyjdą na ulice

29 maja 2017

Grodzieńskie władze próbują jeszcze bardziej zmarginalizować mieszkających tam Polaków. 26 maja szefowa nieuznawanego przez Związku Polaków na Białorusi () otrzymała pisemny zakaz zorganizowania akcji w obronie polskich szkół.

– Wystąpiliśmy do władz miasta o zgodę na przeprowadzenie 2 czerwca akcji protestacyjnej w obronie polskich szkół. Demonstracja z udziałem maksymalnie 1000 osób miała się odbyć w Parku Kołoskim – z dala od ścisłego centrum Grodna. Jej celem miało być wyrażenie sprzeciwu wobec ograniczaniu liczby przyjmowanych do polskich szkół, a także wobec zapowiadanych zmian w białoruskim prawie dotyczącym edukacji. – W piątek otrzymaliśmy pismo z odmową – powiedziała Borys.


Jak pisze na Facebooku Andrzej , w roku szkolnym 2017/2018 naukę w pierwszej klasie szkoły polskiej w Grodnie chciałoby rozpocząć ponad 60 dzieci. Miejscowe władze powołując się na brak miejsca i złe warunki sanitarne ograniczają tę liczbę do 48. Reszta polskich dzieciaków będzie zmuszona uczyć się w szkołach rosyjskich.

jest jedyną placówką, gdzie zajęcia odbywają się na jedną zmianę. Rosyjskojęzyczne szkoły w Grodnie i generalnie w Białorusi, pomimo znacznie gorszych warunków lokalowych przyjmują do klas pierwszych 2-4 – krotnie więcej dzieci. Tak więc okazuje się, że rzekome „normy sanitarne” respektowane są wyłącznie w polskich szkołach i nie dotyczą dzieci białoruskich bądź rosyjskich.


Mamy więc doczynienia z ewidentną dyskryminacją na tle narodowościowym.

Podobna sytuacja trwa od momentu… kiedy rozpoczęło się ocieplenie w relacjach Mińska z oficjalną Warszawą, – pisze Andrzej Poczobut.

W 2015 w trakcie roku szkolnego zlikwidowana została ostatnia polska grupa w przedszkolu nr 83 w Grodnie. Odbyło się to w nadzwyczaj brutalny sposób. Dzieci przyszły do przedszkola i dowiedziały się, że już nie są polską grupą tylko grupą rosyjską. W związku z tym od teraz wszystko będzie po rosyjsku. Obecnie na Białorusi, nie ma możliwości oddania dziecka do polskiej grupy w przedszkolu.

Stanowisko władz jest następujące: Ministerstwo edukacji nie ma zatwierdzonego programu nauki dla polskich grup, dlatego zajęcia muszą się odbywać po rosyjsku bądź po białorusku. (bez żadnych przeszkód polskie grupy w przedszkolach istniały ponad 20 lat, jednak „ocieplenie w relacjach” pogrzebało je).

Jednocześnie w 2015 roku władze rozpoczęły ograniczanie ilości dzieci przyjmowanych do pierwszych klas w szkole polskiej. Kuratorium oświaty z góry zakłada, że w szkole będzie tylko dwie pierwsze klasy. A że się zgłosi więcej dzieci? Jaki problem? Pójdą do rosyjskich szkól!

Taki zabieg po raz pierwszy zastosowano w roku szkolnym 2015/2016, później w roku 2016/2017, a obecnie władze mają zamiar go powtórzyć.

Właśnie przeciwko tym praktykom miał zamiar protestować w Grodnie na Białorusi. Liderom organizacji zależało na tym, by odbywał się legalnie. Jednak władza nie wydała zgody na zorganizowanie akcji.

Jak pisze Poczobut, taka sytuacja zmusza ZPB do organizowania niesankcjonowanych akcji, ponieważ organizacja nie godzi się na dyskryminację polskich dzieci.

Kresy24.pl za .com/andrzej.poczobut.

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

5 odpowiedzi Polacy z Grodna zapowiadają walkę o polskie szkoły. Mimo zakazu władz – wyjdą na ulice

  1. amtrak1971 Odpowiedz

    29 maja 2017 w 14:07

    ,,, brawo . nie popuszczc

  2. Andrzej Odpowiedz

    29 maja 2017 w 18:26

    Sprowadzić Polaków z Białorusi do Polski. Nie czekać na dalsze represje. Następcy czekistów nie potrafią znieść ludzi wolnych.

    • profesor Odpowiedz

      31 maja 2017 w 01:03

      Polacy z Białorusi nigdzie nie pojadą i nie ma sensu o „sprowadzeniu” pisać.

    • voy Odpowiedz

      31 maja 2017 w 08:36

      a może jednak wstawić się tam za nimi i wywierać presję na Łukaszenke aby te sankcje cofnął, chyba mamy jakieś możliwości nacisku, skoro inne metody nie skutkują
      Sprowadzanie ich do Polski to błąd, to przyznanie się do porażki i zgoda na wynarodowienie tych ziem na których od zawsze żyli Polacy i kwitła polska kultura

  3. profesor Odpowiedz

    31 maja 2017 w 01:01

    W zasadzie pisze się : ” Demonstracja z udziałem MINIMALNIE (prof) 200 osób”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *