
Donald Trump, 2024 rok. Fot. Gage Skidmore (Wikipedia), CC BY-SA 2.0
Donald Trump podczas dorocznego orędzia o stanie państwa odniósł się do trwającej wojny między Rosją a Ukrainą. Amerykański prezydent zapewnił, że Stany Zjednoczone dokładają wszelkich starań, by położyć kres krwawemu konfliktowi.
Trump pochwalił się, że w trakcie swojej kariery politycznej doprowadził do zakończenia ośmiu wojen. Teraz – jak zapowiedział – czas na dziewiątą.
Ciężko pracujemy, by zakończyć tę wojnę, rzeź i zabijanie między Rosją a Ukrainą, gdzie każdego miesiąca ginie 25 tysięcy żołnierzy – oświadczył prezydent USA.
Przy okazji nie omieszkał zasugerować, że do konfliktu w ogóle by nie doszło, gdyby to on sprawował władzę od początku. Jego zdaniem sama jego obecność w Białym Domu byłaby wystarczającym czynnikiem odstraszającym. Trump zakończył temat krótką, ale wyraźną deklaracją: jako prezydent będzie dążył do pokoju wszędzie tam, gdzie to możliwe.
swi/ukrinform.net



