W szpitalu w Doniecku zmarł w środę Kazimierz Wróbel – to pierwszy polski obywatel zabity w wojnie na Ukrainie. Polak nie brał udziału w żadnych działaniach bojowych. Zmarł w wyniku ran zadanych przez pijany patrol separatystów w wyjątkowo bestialski sposób.
Kresy24.pl uzyskały informację o śmierci Polaka od rosyjskich dziennikarzy. Znają oni dobrze okoliczności tej zbrodni, ale zabroniono im podawania ich w rosyjskich mediach.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu pod Donieckiem. Pijany separatysta zatrzymał pana Kazimierza, ciężko go pobił, a następnie – “dla rozrywki” – wystrzelił mu w nogę prawie cały magazynek z kałasznikowa. Polak trafił do szpitala w Doniecku, gdzie lekarze amputowali mu nogę. Niestety, nie pomogło to uratować mu życia. Niewykluczone, że wdało się zakażenie lub dały o sobie znać skutki pobicia. Mężczyzna zmarł w środę 3 grudnia.
Kazimierz Wróbel, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, wraz z żoną od pewnego czasu mieszkał w Donbasie. Nie brał udziału w żadnych działaniach bojowych. Po prostu miał pecha – trafił na pijany patrol separatystów.
Na razie nie wiadomo o żadnej oficjalnej reakcji polskich władz na zabicie polskiego obywatela.
“Jeśli ta informacja się potwierdzi, powinna zmobilizować polskie władze do rozpoczęcia natychmiastowej ewakuacji przedstawicieli polskiej mniejszości z Donbasu. Tamtejsi Polacy znaleźli się w samym środku działań bojowych” – mówi przedstawiciel Fundacji Wolność i Demokracja, która pomaga Polakom na Wschodzie. “Tu się liczy każdy dzień. Naszym rodakom grozi śmierć – jeśli nie w wyniku działań zbrojnych czy bandytyzmu, to po prostu z głodu. Tymczasem ich apele o pomoc od miesięcy pozostają bez odzewu – alarmuje FWiD.
O ewakuację ludności polskiego pochodzenia z okolic Doniecka apelowała w czasie wtorkowego posiedzenia senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Wiktoria Charczenko z Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu.
Czytaj także: Sytuacja jest dramatyczna! Trzeba ewakuować Polaków z rejonu konfliktu!
Kresy24.pl


