Petersburski szczyt Turcja–Rosja stanowił zwrotny punkt w procesie zmiany regionalnych sojuszy w obrębie Bliskiego Wschodu i Południowego Kaukazu. Nie jest to tymczasowe zbliżenie Turcji i Rosji, lecz budowa nowej osi Moskwa-Ankara-Teheran. Jeśli NATO szybko nie zareaguje, stracą nie tylko Kurdowie i Ormianie, ale również cały Sojusz, a w szczególności Europa – pisze w analizie dla Defence24.pl Witold Repetowicz.
Teza o sprzeczności strategicznych interesów Turcji i Rosji w obrębie Południowego Kaukazu i Bliskiego Wschodu, co miałoby implikować tymczasowość porozumienia turecko-rosyjskiego, oparta jest na ignorowaniu faktów i kurczowym trzymaniu się zdezaktualizowanych schematów. Z punktu widzenia interesów NATO jest to groźne, gdyż czas gra na niekorzyść Sojuszu. Osiągnięcie przez oś Teheran-Moskwa-Ankara celów krótkoterminowych, takich jak m.in. neutralizacja Kurdów, pozbawi Zachód najważniejszych kart, które mógłby rozegrać w celu storpedowaniu rosyjskiego planu. (POLECAMY CAŁĄ ANALIZĘ)
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl


