W Naddniestrzu, Południowej Osetii i Abchazji nie ma w tej chwili wojny, nad głowami nie świszczą kule, nie rozrywają się pociski armatnie, nie wybuchają miny, nie leje się krew. Mimo to rosyjskie „oazy wolności” wymierają.
Według oficjalnych danych ze spisu ludności w 1989 roku w Naddniestrzu było 750 tys. mieszkańców. Według danych za 2015 rok, jest ich już jedynie 475,7 tys. W ciągu 24 lat – spadek o 36,6 proc.
Ludność Osetii Południowej liczyła w 1989 roku 98,5 tys. Po 24 latach „niezależności” od Gruzji zostało 53,6 tys. O 45,6 proc, mniej.
W Abchazji jest jeszcze gorzej: było 525,1 tys. mieszkańców, a jest 242 tys., co oznacza spadek aż o 53,9 proc.!
Ludzie uciekają z tworzonych przez Rosję oaz wolności. Pozostają przeważnie emeryci i osoby w wieku przedemerytalnym. Dobrobytu nie zbudują.
„Republiki” wymrą, jak wszystko, czego dotknie łapa Kremla, a honorowymi obywatelami pozostaną stojący na straży niepodległości wyzwalanych narodów żołnierze Federacji Rosyjskiej?
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl
