
AI
Rosyjski opozycjonista Michaił Chodorkowski twierdzi, że na Kremlu narasta niepokój po decyzjach Władimira Putina dotyczących wojny z Ukrainą. Alarmuje, że część rosyjskich elit uznaje odrzucenie wcześniejszych propozycji zakończenia konfliktu za poważny błąd strategiczny, na który zareaguje społeczeństwo.
Według Chodorkowskiego wojna coraz mocniej daje się we znaki także mieszkańcom Rosji, a skutki wojny przestały być odległą rzeczywistością.
Zdaniem Chodorkowskiego, taktyczne przewagi Ukrainy, wykraczające poza linie frontu, w końcu przebiły się przez skorupę, którą Putin stworzył wokół rosyjskiego społeczeństwa. Pozwolił on myśleć Rosjanom, że wojna jest daleko. Teraz czują, że dotarła już do nich.
– Taktyczne przewagi Ukrainy, wykraczające poza linie frontu, w końcu przebiły się przez skorupę, którą Putin stworzył wokół rosyjskiej ludności. Ludzie myśleli, że wojna jest daleko. Teraz czują, że wojna dotarła do nich – stwierdził były właściciel koncernu Jukos.
Według niego pogarsza się również sytuacja gospodarcza. Chodorkowski wskazuje na narastające problemy ekonomiczne oraz stopniowe wyczerpywanie rezerw państwa. Jednocześnie zwraca uwagę, że większość Rosjan chciałaby zakończenia wojny, ale nie za wszelką cenę.
– Około 70–80 procent odpowiada, że oczywiście chcieliby, aby wojna się skończyła. Problem polega jednak na tym, że zdecydowana większość chce zakończenia konfliktu na naszych warunkach. A jakie są te warunki? Najprawdopodobniej takie, jakie nazwie Putin – ocenił.
Opozycjonista uważa, że Kreml skutecznie przekonał wielu Rosjan, iż ewentualna porażka oznaczałaby konsekwencje nie tylko dla władz, lecz także dla całego społeczeństwa.
– Jeśli wygramy, nie będziemy pociągnięci do odpowiedzialności. Ale jeśli przegramy, będą reparacje, trybunały i inne konsekwencje. Kreml utożsamia siebie z całym rosyjskim społeczeństwem i większość ludzi nie chce takiego scenariusza” – powiedział.
Zdaniem Chodorkowskiego największym problemem Putina jest dziś brak możliwości ogłoszenia przekonującego zwycięstwa.
– Zarzut wobec Putina jest taki, że nie potrafi zakończyć wojny zwycięstwem. Ta wojna jest tak postmodernistyczna, że niemal wszystko można przedstawić jako sukces. To, co propaganda ogłosi zwycięstwem, przez jakiś czas będzie za takie uznawane – stwierdził.
Najmocniejsze słowa padły jednak pod adresem decyzji Kremla dotyczących negocjacji z Zachodem. Chodorkowski twierdzi, że odrzucenie propozycji pokojowych przedstawianych przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa było poważnym błędem.
– Ludzie w Rosji doskonale rozumieją, że propozycja, którą Trump złożył wiosną, a następnie potwierdził w Anchorage, była doskonałą propozycją. Fakt, że Putin się na nią nie zgodził, sprawił, że wojna zmieniła kierunek. Elity oczywiście odnotowują to jako poważny błąd Putina – powiedział.
Według opozycjonisty właśnie dlatego rosyjski przywódca może próbować podejmować coraz bardziej zdecydowane działania.
– Moim zdaniem Putin uważa za konieczne podjęcie bardzo zdecydowanych kroków, które pokażą jego bliskim, że w szeregach nie ma miejsca na wahanie” – podsumował Chodorkowski.




Dodaj swój komentarz