W czwartych od ogłoszenia w 2006 r. niepodległości wyborach parlamentarnych Czarnogóra zadecyduje czy kraj nadal będzie podążał w kierunku NATO i UE, czy powróci w orbitę Rosji.
Postkomunistyczna proeuropejska Demokratyczna Partia Socjalistów (DPS) obecnego premiera Milo Djukanovicia kieruje państwem już 26 lat. Rząd Djukanovicia w maju podpisał protokół o przystąpieniu do NATO. Trwają też rozmowy akcesyjne z Unią Europejską.
Rywalem DPS jest Front Demokratyczny (DF) – koalicja prorosyjskich i proserbskich partii, która buduje swoją politykę na krytyce zbliżania Czarnogóry do NATO i Unii Europejskiej i zwraca się w stronę Serbii oraz Rosji.
– Proserbskie partie są teraz orędownikami rosyjskich interesów na Bałkanach – powiedział wczoraj Reutersowi premier Milo Djukanović, zarzucając Rosji finansowanie kampanii przeciwko wejściu Czarnogóry do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Zdaniem Djukanovicia Moskwa uważa niedzielne głosowanie za ostatnią szansę, aby położyć kres staraniom Bałkanów o integrację z NATO i UE.
Rosja oraz ugrupowania opozycyjne odrzuciły oskarżenia, jakoby Moskwa w jakikolwiek sposób ingerowała w kampanię.
Jak wynika z przedwyborczych sondaży, o wyniku wyborów może zdecydować niewielka liczba głosów.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl

