Szpitale w miastach przejętych w Donbasie przez rosyjskich separatystów nie radzą sobie z napływem rannych. Brakuje łóżek i leków. Kostnice też są wypełnione do granic możliwości.
W wyniku walk na przyczółku Debalcewskim rosyjsko-terrorystyczne wojska poniosły duże straty – informuje koordynator grupy Informacyjny opór Dmytro Tymczuk.
W Krasnym Łuczu i Antracycie, dokąd wywożeni są ranni, wszystkie szpitale są przepełnione. W osadzie Snieżnoje, gdzie trafiła największa grupa ciężko rannych, jest poważny niedobór preparatów medycznych i sprzętu. Brakuje nawet strzykawek, które są anktowane ze szpitali weterynaryjnych i lecznic dla zwierząt – napisał Tymczuk na Facebooku.
Jak wynika z przekazywanych przez niego informacji, ze względu na brak miejsca kostnice w Doniecku przestały obsługiwać ludność cywilną.
Kresy24.pl/crime.in.ua, police-ua.com


