Była Ukraina, były choinki. I się skończyło? Rosja obiecała, że na Nowy Rok będą, ale na razie deficyt drzewek jest ogromny, a Krym sam jest w stanie zapewnić tylko 8250 sosen.
„Monitorujemy nasze możliwości wycinki, żeby ludzie mogli obchodzić Nowy Rok zgodnie z tradycją” – obiecuje enigmatycznie wytypowany przez Kreml na gospodarza Krymu Siergiej Aksjonow, ale – jeśli choinki z Rosji nie dotrą, a na razie na to właśnie się zapowiada – noworocznej „tradycji” nie będzie. O Bożonarodzeniowej “premier” Krymu Aksjonow nie wspomina…
Kresy24.pl
