Podczas noworocznego spotkania z młodzieżą zorganizowanego w Pałacu Niepodległości w Mińsku prezydent Białorusi zaapelował do swych gości, by wzorem Karola Marksa potrafili “poddawać wszystko w wątpliwość”.
Łukaszenka wyznał, że całe życie starał się żyć według zaleceń Karola Marksa, to znaczy nie przyjmować niczego “na wiarę”, do czego zachęca innych. Żeby jednak komuś nie przyszło do głowy kwestionować na przykład jego przywództwa, szybko doprecyzował swoją wypowiedź, mówiąc, że nie należy bezwiednie przyjmować nowych ideologii, nowych rozwiązań, nowych koncepcji.
Słowem, należy kwestionować całą rzeczywistość, pod warunkiem, że chodzi o to wszystko, co mogłoby zagrozić względnej stabilizacji białoruskiego reżimu. Jednocześnie, zdaniem głowy państwa, “nie idzie bynajmniej o to, by wszelkie nowinki odrzucać w sposób automatyczny”.
Prezydent podzielił się ze zebraną w pałacu młodzieżą jeszcze jedną złotą myślą: “róbcie wszystko w swoim czasie. Teraz jest wasz czas na naukę, później, gdy będziecie pracować, czasu na naukę już nie będzie, pochłoną was inne sprawy. Jeśli będziecie robić wszystko w swoim czasie, odniesiecie sukces”.
Cóż za subtelny intelekt! Refleksje ocierające się o geniusz! Zabrakło jedynie rady, by zimą nosić czapkę i rękawiczki. No cóż, na wszystko nie starczyło widać czasu. Zresztą, nigdy nie wiadomo: być może Baćka tych akurat wskazówek udzielał podczas rozmów kuluarowych.
Kresy24.pl
