W okresie letnim Rosjan czeka tak wiele zmian, że już nie wiadomo na którą narzekać.
Część 2
W lipcu, pod osłoną Mistrzostw Świata, wejdą w życie kolejne przepisy tak zwanej ustawy Jarowej – nazwa wzięta jest od nazwiska jej autorki, posłanki Iriny Jarowej. Jest to ustawa antyterrorystyczna, która tym razem nakłada na właścicieli telefonii komórkowej obowiązek przechowywania nagrań rozmów i sms przez pół roku.
Jeden z największych operatorów, MTS szacuje, że dostosowanie się do tego prawa pochłonie 60 miliardów rubli w okresie 5 lat. Inny operator „Beeline” przewiduje wydatki rzędu 45 miliardów. „Megafon” ocenia je na 35-40 miliardów.
Jeśli idzie o finanse to w lipcu rewolucja czeka kilkadziesiąt milionów obywateli. Pracownicy budżetówki, urzędnicy, emeryci i studenci dostawać będą swoje pieniądze tylko na kartę „Mir”. Jest to Narodowa Karta Płatnicza, którą akceptuje już większość banków Rosji i funkcjonować ma jak każda inny plastikowy pieniądz. Reklamowana jako efekt pracy „ojczystych” specjalistów, bezpieczna i niczym nie różniąca się od innych. Właścicielem karty jest Centralny Bank Rosji. Można dokonywać nią zakupów powyżej kwoty 300 rubli. Tak więc Visa i Mastercard za jednym zamachem stracą kilkadziesiąt milionów klientów.
Ciężkie czasy nadchodzą dla handlarzy żywym towarem. Mowa o sprzedaży chronionych i rzadkich gatunków zwierząt. Ich lista znajduje się w „Czerwonej księdze” wymieniającej gatunki występujące w Rosji oraz tych zwierząt, które chronione są prawami międzynarodowymi uznanymi przez Rosję. Ścigany będzie handel klasyczny jak i internetowy. Karani będą zarówno sprzedający jak i kupujący, wyrokiem mogą być prace społeczne, grzywna od 500 tysięcy rubli do 1,5 miliona a nawet wyrok więzienia do lat czterech.
Z innych lipcowych nowości warto wymienić zmiany taryf opłat komunalnych oraz wydłużenie listy firm zobowiązanych do posiadania kas online.
Adam Bukowski

Dodaj swój komentarz