
Po uderzeniach typu “middle strike” ukraińskich dronów Rosja zamknęła korytarz lądowy na Krym z Zaporoża. Ograniczyła też o połowę ruch pociągów na półwysep. Kompletnie zablokowany jest Most Krymski, którym tysiące Rosjan usiłują stamtąd wyjechać. Nie działa także przeprawa promowa w Kerczu.
“Gubernator” okupowanego Zaporoża, Jewgienij Balickij zarządził zamknięcie ze względów bezpieczeństwa ruchu na autostradzie “Noworosja” z Rostowa przez Mariupol i Melitopol na Krym, na odcinku od 317 do 331 kilometra. Oskarżył Ukrainę o atak na ważny szlak logistyczny, co poważnie zakłóca zaopatrzenie Krymu. Ukraińcy atakują ten korytarz niemal nieustannie od maja.
Z kolei władze Krymu ograniczyły liczbę pociągów z Moskwy i Petersburga do Symferopola i Sewastopola z 14 do 7 dziennie. “Gubernator” Siergiej Aksionow zapowiedział, że wszystkie one będą teraz kończyć bieg w Kerczu. Dalej można dojechać tylko autobusami, o ile nie skończy się paliwo.
Zabroniono też ruchu pociągów w nocy, a wkrótce zostaną odwołane kolejne połączenia z Rosji. To skutki niedawnych uderzeń ukraińskich dronów w tory kolejowe i lokomotywy na Krymie.
Po ataku ukraińskim z 21 czerwca władze zawiesiły też przeprawę promową przez Cieśninę Kerczeńską do Rosji. Według niepotwierdzonych doniesień, 3 z 6 promów jest uszkodzonych.
Tymczasem tysiące Rosjan próbują w pośpiechu opuścić odcięty od świata półwysep. Przed Mostem Krymskim utworzył się wielokilometrowy korek – informuje kanał Schemy. Na zdjęciach satelitarnych widać, że ma on ponad 10 km i stoi tam co najmniej 1500 aut.
Wcześniej władze Ukrainy ogłosiły “izolację Krymu od Rosji i przekształcenie go w wyspę”. W tym celu znacząco nasiliły ataki na infrastrukturę logistyczną, wojskową, paliwową, energetyczną i transportową półwyspu.
Wiele krytycznych obiektów w rejonie Kerczu, Teodozji i Sewastopola jest uszkodzonych, a teraz Ukraińcy zniszczyli też most nad Kanałem Północnokrymskim.
W rezultacie na Krymie wybuchł kryzys paliwowy. Benzyny praktycznie nie ma, doszło do masowego odcięcia prądu, zaczyna brakować żywności, a w niektórych miastach nie ma wody. Ograniczono transport publiczny, odwołano wszystkie kolonie letnie dzieci.
“Sytuacja już nigdy nie będzie taka jak dawniej. Doprowadzimy do izolacji transportowej, niedoboru zasobów i sparaliżujemy sezon turystyczny” – ostrzegł dowódca ukraińskich systemów bezzałogowych Robert Browdi “Madziar”, który kieruje ukraińskimi nalotami na Krym.
Z kolei szef Medżlisu Tatarów Krymskich na emigracji Refat Czubarow wezwał Rosjan do opuszczenia półwyspu, “dopóki Most Krymski jeszcze stoi”.




Dodaj swój komentarz