
Dmitrij Pieskow/fot: wikipedia.ru
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wymyśla absurdalne uzasadnienie dla rosyjskich porażek militarnych na Ukrainie
Rosja „tak wolno działa” na Ukrainie, „ponieważ Rosjanie nie prowadzą wojny” – oświadczył rzecznik prezydenta Rosji w wywiadzie dla bośniackiej telewizji ATV.
„Prowadzenie wojny to zupełnie inna rzecz, to całkowite zniszczenie infrastruktury, to całkowite zniszczenie miast. My tego nie robimy. Próbujemy zachować infrastrukturę i próbujemy zachować ludzkie życie” – powiedział.
Dmitrij Pieskow dodał też, że „operacja specjalna” – jak z uporem maniaka określają inwazję na Ukrainę Rosjanie, była „bardzo trudna”, ale w ciągu roku udało się osiągnąć pewne cele.
Według niego „Rosji udało się pozbyć ukraińskiej machiny wojskowej”, gdyż celem „specjalnej operacji wojskowej” jest „demilitaryzacja”.
„Zjednoczenie Rosji z obwodami Donbasu, Zaporoża i Chersonia jest bardzo ważnym rezultatem pierwszego roku specjalnej operacji wojskowej”- powiedział Pieskow.
Powiedział też, że „trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek pomyślał o zastosowaniu wobec Putina nakazu Międzynarodowego Trybunału Karnego”.
Straty Rosjan na Ukrainie według stanu na 10 maja „przekroczyły” nową psychologiczną granicę – obecnie wynoszą ponad 196 tysięcy okupantów.
Generalny inspektor Bundeswehry Carsten Breuer po powrocie z Ukrainy powiedział, że Ukraina aktywnie przygotowuje się do ofensywy, ale wciąż nie ma warunków do jej rozpoczęcia.
ba za unian.net




Dodaj swój komentarz