“Naziści, bolszewicy, komuniści dzielili nasze kraje. Znęcali się nad naszymi narodami. To w Brześciu naziści i Sowieci organizowali paradę wojskową. To za naszymi plecami został podpisany pakt Ribbentrop-Mołotow, co stało się podstawą wybuchu drugiej wojny światowej” — mówił 17 września premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk na Polskim Cmentarzu Wojennym w Bykowni koło Kijowa.
Podczas uroczystości z udziałem polskiej premier Ewy Kopacz Jaceniuk podkreślił, że powinniśmy z historii wyciągać wnioski, a “w tym świętym miejscu powinniśmy sobie przysiąc, że będziemy kontynuować walkę o niezależność, wolność demokratycznego świata”.
“W cywilizowanym świecie nie ma miejsca na imperializm, totalitaryzm. Ci, którzy idą tą drogą, powinni kończyć w trybunale w Hadze — powiedział premier Ukrainy, podkreślając, że jedność Warszawy i Kijowa “jest osią naszej wspólnej europejskiej przyszłości”.
“Byliśmy razem, jesteśmy i będziemy razem we wspólnej walce o europejską przyszłość, o wolność każdego obywatela Ukrainy i Polski. Niech żyje Ukraina! Niech żyje Polska!” – zakończył wystąpienie w Bykowni Arsenij Jaceniuk.
Kresy24.pl/wPolityce.pl/PAP
