W sieci pojawiają się już angielskie tłumaczenia dokumentów. Mają potwierdzać, że to rosyjskie wojsko i służby specjalne, a nie “separatyści” stoją za okupacją wschodniej Ukrainy.
Jeden z dokumentów ujawnia rozkazy dla rosyjskiej jednostki w Rostowie, która na cel ma wziąć ukraiński “Prawy Sektor”. Hakerzy dotarli też do informacji o rannych przybywających z Ukrainy – informuje portal niezbezpiecznik.pl. Nie wiadomo na razie, kto stoi za atakiem.
Kresy24/pl/niebezpiecznik.pl

