
Dieter Bohlen. Fot: Niesner Horst/commons.wikimedia.org/ Creative Commons Attribution 3.0 Unported/Bez zmian
Dieter Bohlen, założyciel i członek duetu Modern Talking oraz twórca zespołu Blue System, w niemieckojęzycznym podcaście „Hopf & Kettner” odniósł się do wojny w Ukrainie. Jak twierdził, coraz bardziej niepokoi go sytuacja w Europie, a szczególnie eskalacja militarna i rola Niemiec w tym konflikcie.
72-latek skrytykował w nim gospodarkę i politykę socjalną Niemiec, a także politykę swojej ojczyzny wobec Rosji.
W swoich wypowiedziach mówił m.in. o lęku przed intensywnymi działaniami wojskowymi w Niemczech, wspominając o przelotach samolotów wojskowych nad Hamburgiem i hałasie, który – jak opisywał – ma wywoływać poczucie zagrożenia.
Bohlen krytycznie odniósł się także do niemieckiej polityki wobec Ukrainy. Stwierdził, że jego zdaniem część niemieckich polityków, w tym minister obrony Boris Pistorius, zbyt optymistycznie ocenia możliwość zwycięstwa Ukrainy i współpracy z jej przemysłem zbrojeniowym. Wspominał również swoje rozmowy z liderem CDU Friedrich Merz, który – według niego – wierzy w sukces Ukrainy, nie analizując dalszych konsekwencji.
Muzyk podkreślał, że jeszcze niedawno dominowały rozmowy o pokoju, a obecnie – jak to ujął – coraz częściej mówi się o wojnie. Krytykował też używanie przez niemieckich polityków, w tym ministra finansów, ostrzejszego języka w odniesieniu do konfliktu.
Odnosząc się do Rosji i jej potencjału militarnego, Bohlen sugerował, że władze rosyjskie Władimir Putin nie zaakceptują porażki, a eskalacja mogłaby – jego zdaniem – doprowadzić nawet do użycia broni nuklearnej. W tym kontekście stwierdził, że zwycięstwo Ukrainy mogłoby być „najgorszym scenariuszem”, ponieważ mogłoby zwiększyć ryzyko globalnego konfliktu.
Jednocześnie podkreślał, że jego zdaniem Rosja nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla Niemiec, argumentując to jej ogromnym terytorium i brakiem interesu w ekspansji na Zachód.
A tak mówił jesienią 2025 roku w wywiadzie, po którum na Litwie odwołano jego koncerty;
Rosja i Niemcy właściwie były drużyną marzeń, bo mieliśmy tanią energię, radziliśmy sobie niesamowicie dobrze. Wszystko było idealne… No, może nie do końca idealne, ale z czysto ekonomicznego punktu widzenia wyglądało to tak: jedno miało to, drugie tamto. Trochę jak Modern Talking. Zrezygnowali z tego z powodów moralnych.




Dodaj swój komentarz