Śmierdząca fontanna z rozerwanego głównego kolektora ściekowego zalała rosyjskie miasto Perm na Uralu. Płynące fekalia zatopiły szereg budynków i sparaliżowały połączenia kolejowe.
Przerwany kolektor znajdował się na ulicy Rewolucji 1905 roku. Jak mówi rzecznik kompanii Rosyjskie Koleje, “fontanna fekalnych mas tryskała momentami na 20-30 metrów”. Tory zostały zatopione, wstrzymano ruch pociągów.
Ucierpiało też kilka zakładów przemysłowych, m.in. Fabryka Motowilichinskaja, gdzie poziom śmierdzącej cieczy doszedł do pierwszego piętra. Robotnicy przerwali pracę – skierowano ich do usuwania skutków awarii. Miejscowa firma kanalizacyjna mówi, że wyrwa w kolektorze ma prawie metr. Prawdopodobnie pękł ze starości – zbudowano go jeszcze w 1973 roku.
Na domiar złego zaledwie kilka godzin później na miasto spadł inny kataklizm – gwałtowna ulewa, która zatopiła centrum miasta, mieszając się z tym, co zalało je już wcześniej. Utworzyły się wielkie korki. Piesi musieli w tym wszystkim brodzić bez butów, z podwiniętymi nogawkami.
Władze mają jednak nadzieję, że deszcz pomoże zmyć nieprzyjemne skutki awarii kolektora.
Kresy24.pl

