„Reżim Łukaszenki znajduje się w dwuznacznej relacji z Ukrainą i Rosją. Wiemy, że białoruskie wojsko bierze udział w walkach na wschodzie Ukrainy w ramach ćwiczeń, wiemy że dzieje się to w ramach wspólnych planów z Rosjanami na wypadek dużego konfliktu, w tym inwazji na terytorium Ukrainy” – powiedział ekspert wojskowy Aleksiej Arestowicz.
– Czyli z punktu widzenia wojskowego, na Białorusi trwają przygotowania wojenne, skierowane przeciwko Ukrainie – powiedział.
Jednocześnie Arestowicz zauważył, że z politycznego punktu widzenia Łukaszenka lawiruje i istnieje małe prawdopodobieństwo, „że zdecyduje się na na takie rzeczy”.
„Teraz absolutnie nie opłaca mu się w to wchodzić – pogrzebałby siebie jako figura polityczna na zawsze, a on przecież gra w złożoną grę między Zachodem a Rosją” – powiedział ekspert.
W jego opinii, „zagrożenie militarne z Białorusi może nastąpić tylko pod warunkiem, że zmieni się tam reżim na absolutnie prorosyjski.
Przypomnijmy, w ciągu ostatniego roku, Siły Zbrojne Białorusi regularnie prowadzą ćwiczenia w pobliżu granicy z Ukrainą. W wielu z nich biorą udział żołnierze z Rosji. Na przykład od 2 do 5 czerwca na poligonie „Brzeski” ćwiczono działania kontr – dywersyjne. W kwietniu odbywały się wspólne ćwiczenia wojskowe z żołnierzami pskowskiej dywizji – pododdziału wojsk powietrzno – desantowych Federacji Rosyjskiej, którzy według obrońców praw człowieka brali udział w walkach w Donbasie.
Kresy24.pl


