„Byłem więziony przez trzy lata, gdy sprzeciwiłem się sowieckiej agresji na Czechosłowację w 1968 roku. A dzisiaj prezydent Czech żąda, bym zaakceptował aneksję Krymu przez Rosjan”.
Te słowa lidera Tatarów krymskich widnieją pod jego wizerunkiem na billboardach umieszczonych w kilku centralnych punktach Pragi. Pochodzą z jego ostrego komentarz do słów czeskiego prezydenta Milosza Zemana, który stwierdził, że Ukraina i Zachód powinny zaakceptować, że Krym należy do Rosji.
Kresy24.pl/nvua.net

