
fot: Facebook.com
Anna Paniszewa, dyrektor Polskiej Harcerskiej Szkoły Społecznej im. R. Traugutta w Brześciu, działającej przy Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych, wobec której prokuratura wszczęła postępowanie karne za „rozniecanie waśni etnicznych i gloryfikację zbrodniarzy wojennych” została zatrzymana po tym, jak wróciła na Białoruś z delegacji, poinformował portal TUT.by.
Przypomnijmy, że 11 marca pod prokuratorskim zarzutem „celowych działań mających na celu rehabilitację nazizmu i podżeganie do nienawiści etnicznej” aresztowany został w Brześciu 43- letni współpracownik Paniszewej, w biurze Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych przeprowadzono rewizje, wyniesiono sprzęt i dokumenty.
Jak informowaliśmy, 10 marca prokuratura w Brześciu wszczęła dochodzenie ws. „rozniecania waśni na tle narodowościowym”. Sankcja z tego artykułu przewiduje od pięciu do dwunastu lat więzienia.
Według portalu tut.by Paniszewa wracała z Polski autobusem. Około 1.20 miała przybyć do Brześcia. Teraz jej telefon nie odpowiada. Według niepotwierdzonych informacji dyrektor polskiej szkoły została aresztowana, informuje portal tut.by powołując się na dobrze poinformowane źródło.
O zatrzymaniu Paniszewej informuje także kanał Telegram Belteleradiokampanii. Dziennikarze zwrócili się komntarz do służby prasowej MSW, ale nie otrzymali jeszcze odpowiedzi.
11 marca Anna Paniszewa zamieściła na Facebooku nagrane oświadczenie, w którym oskarżenia prokuratury nazywa „naciąganymi” i zasugerowała, że ich celem jest „likwidacja polskiej szkoły ”. W filmie powiedziała, że zamierza wrócić na Białoruś, aby obalić „wszelkie oszczerstwa siłą argumentacji”.
Za „rozniecanie waśni i gloryfikację zbrodniarzy wojennych” białoruski reżim uznał zamkniętą uroczystość, zorganizowaną 28 lutego 2021 roku przez harcerzy Polskiej Harcerskiej Szkoły Społecznej im. R. Traugutta w Brześciu.
W opinii strony białoruskiej, podczas uroczystości młodzi ludzie śpiewali piosenki i recytowali wiersze „ku chwale zbrodniarzy wojennych, w tym Romualda Rajsa ps. Bury”.
Oprócz grupy harcerzy i Paniszewej obecny był na uroczystości konsul z Brześcia. Jako pierwszy poniósł konsekwencje nagonki na Polaków, został wydalony z Białorusi.
Tymczasem Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego zapewnia, że podczas uroczystości zostały przedstawione biogramy bohaterów oraz zaprezentowano twórczość Niezłomnych z Brześcia, wiersze członków Związku Obrońców Wolności,młodzieżowej antykomunistycznej organizacji, która działała w latach 1945 – 1949 na Polesiu. Podczas Akademii młodzież zaśpiewała także pieśni patriotyczne.
Ale dla reżimu ta uroczystość stała się pretekstem, aby uderzyć w Polaków z Białorusi i wywołać wojnę dyplomatyczną. Oznacza to, że żadna z polskich organizacji działających na Białorusi i żaden z jej działaczy nie jest dziś bezpieczny. Reżim w Mińsku wysłał jasny sygnał, że za wszelką działalność społeczną, edukacyjną, oświatową, pielęgnowanie swojej historii i tożsamości, upamiętnianie bohaterów narodowych grożą represje.
Po wydaleniu z Białorusi konsula Jerzego Timofiejuka, który zdaniem strony białoruskiej uczestnicząc w akademii harcerskiej z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętch rażąco naruszył prawo międzynarodowe, w szczególności konwencję wiedeńską o stosunkach konsularnych, polskie MSZ odowiedziało tym samym, poprosiło o wyjazd z Warszawy białoruskiego dyplomaty. 11 marca Białoruski MSZ wydalił dwóch kolejnych polskich konsuli, tym razem z Konsulatu Generalnego w Grodnie. Na razie odpowiedź Warszawy ograniczyła się do komunikatu wiceszefa MSZ na Twitterez: „Polska rezerwuje sobie prawo do adekwatnej odpowiedzi”.
https://www.facebook.com/anna.paniszewa/videos/10222044609698498
oprac. ba na podst.tut.by



