Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu przed wjazdem na Plac Czerwony i przyjęciem parady wojskowej 9 maja zatrzymał się i zrobił znak krzyża. Wcześniej nigdy tego nie robił! I nie robił tego nigdy żaden inny minister obrony!
Rosjan dręczyła sprawa demonstracyjnej pobożności generała armii Siergieja Szojgu. Dręczyła tym bardziej, że pojawiło się na ten temat dziesiątki fascynującyh spekulacji. Rozwiał wszystkie, w tym tę o planowanym zamachu na jego życie, rosyjski “Kommiersant”. Gazeta wyjaśniła nieznającym historii Kremla obywatelom, że łuk Baszty Spaskiej, pod którym przejeżdżał samochód Siergieja Szojgu, był zawsze częścią świątyni. Zaś starą rosyjską tradycją było, że wszyscy pod nią przejeżdżający wykonywali znak krzyża. Robili to ze względu na znajdującą się tu ikonę Obrazu Chrystusa Zbawiciela Nie Ludzką Ręką Uczynionego oraz ikonę Chrystusa Zbawiciela Smoleńskiego, które zostały umieszczone na fasadzie baszty, nad bramą wjazdową, w roku 1658. Minister przedtem tego nie wiedział, wyjaśnił „Kommiersant” i dlatego się nie żegnał. Ale dowiedział się rok temu po analogicznej do tegorocznej paradzie zwycięstwa. I jako człowiek głęboko wierzący wziął sobie tę wiedzę do serca i postanowił hołdować obyczajowi.
https://www.youtube.com/watch?v=_F-r7q3vMtA
Kresy24.pl

