
Fot: Ministerstwo obrony Białorusi
Porozumienie między Federacją Rosyjską a Białorusią w sprawie rozmieszczenia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej na terytorium Republiki Białoruś wskazują, że samozwańczy władca Aleksander Łukaszenka oddaje Kremlowi coraz większą kontrolę nad krajem.
Takie oświadczenie złożył w czwartek rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller, informuje „Ukrinform”.
Porozumienie między Rosją a Białorusią dotyczące rozmieszczenia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej na terytorium Białorusi jest oznaką coraz większej kontroli Kremla nad samozwańczym przywódcą Aleksandrem Łukaszenką nad krajem.
Miller twierdzi, że taka decyzja Łukaszenki jest „nieodpowiedzialna i prowokacyjna”.
„Jeśli chodzi o Białoruś, jest to kolejny przykład, jak Łukaszenka podejmuje nieodpowiedzialny i prowokacyjny wybór, aby oddać Kremlowi jeszcze większą kontrolę nad Białorusią wbrew woli białoruskiego narodu” – powiedział Miller.
Ponadto, te działania świadczą o nieodpowiedzialności ze strony Kremla.
Przedstawiciel Departamentu Stanu poinformował, że USA nie widzą obecnie powodu do zmiany swojej polityki dotyczącej sił jądrowych.
Pod koniec maja ministrowie obrony Białorusi i Rosji podpisali porozumienie w sprawie rozmieszczenia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej na Białorusi. Białoruś ma otrzymać kompleks rakietowy „Iskander-M”, zdolny do wystrzeliwania rakiet z głowicami nuklearnymi.
Sam Łukaszenka twierdził, że rozmieszczenie nastąpi już w najbliższych dniach, gdy tylko magazyny będą gotowe, a także zapowiedział, że nie zawaha się użyć broni atomowej jeśli uzna, że zaistniało „zagrożenie w kierunku Białorusi”.
Rosja twierdzi, że kontrola nad bronią pozostanie w ich rękach, a Białoruś będzie jedynie miejscem jej przechowywania.
oprac. ba
